piątek, 19 sierpnia 2016

Tysiące "twarzy" ANEBODY



Wczoraj, "lulając" moją małą do snu, przyszedł mi do głowy pomysł na posta. Jak? Dlaczego? Spojrzałam po prostu na szafę w jej pokoju. Zwykła, najtańsza z Ikei - ANEBODA. Wylądowała u nas zupełnie nieprzypadkowo - po przeprowadzce zwyczajnie zabrakło kasy na coś lepszego.

Dziś, uważam, że to był jeden z najlepszych naszych zakupów. Dlaczego? Już wyjaśniam.


- jest tania (obecnie kosztuje189 zł)
- jest całkiem ładna
- daje setki możliwości aranżacyjnych
- jest lekka i łatwo się przesuwa po podłodze :)


I chociaż nasza ANEBODA przechodziła już w swoim krótkim żywocie pewne metamorfozy, to obecnie wygląda zwyczajnie, biało, dokładnie tak jak po zakupie. Po prostu inny mebel pełni funkcję tego KOLOROWEGO :) Resztę mebli postanowiłam więc zostawić w ich "naturalnym" kolorze.


Jeśli jesteście na etapie kupna szafy to rozważcie właśnie ANEBODĘ. Może nie jest cudem designu i zaawansowanej myśli technologicznej, jednak ma wiele zalet. Złożycie ją bardzo łatwo i szybko. Możecie zakupić kilka sztuk i zrobić z nich prawdziwą garderobę (za psie pieniądze), a jak znudzi Wam się fabryczny wygląd, szybko możecie ją odmienić i nadać zupełnie nowe oblicze. I jeszcze może się okazać, że tej szafy za 189 zł będą Wam wszyscy zazdrościć.


W poniższym zestawieniu występuje już niedostępna u nas komoda o tej samej nazwie. Nie martwcie się jednak: jeśli będziecie potrzebować do kompletu komody bądź stolika nocnego, możecie sięgnąć po serię BRIMNES.

A teraz przejrzyjcie pomysły i przekonajcie się, że ANEBODA jest warta uwagi.




Ikea Hack Cupboard Makeover

DIY-Upcycling-an-Ikea-Wardrobe


















 zdj. pinterest



15 komentarzy :

  1. super patent z tą szafą, sama jestem wielbicielką "upiększania zwykłych mebli ikeowskich". Chyba kupię sobie taką do pokoju córy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, polecam. Uprzedzam jedynie lojalnie, że do jakości można się przyczepić. No ale to tylko 198 zł. Moja po kupnie okazała się nie mieć pleców. Ale to akurat mały szczegół. Dokupiłam trochę "dykty" i było super.

      Uważam , że wygląda ładnie, schludnie, nawet elegancko. I jestem z niej zadowolona.

      Usuń
    2. Ula, polecam. Uprzedzam jedynie lojalnie, że do jakości można się przyczepić. No ale to tylko 198 zł. Moja po kupnie okazała się nie mieć pleców. Ale to akurat mały szczegół. Dokupiłam trochę "dykty" i było super.

      Uważam , że wygląda ładnie, schludnie, nawet elegancko. I jestem z niej zadowolona.

      Usuń
  2. jaka cena - taka jakość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie. Ale i tak uważam, że to niezłe rozwiązanie.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dla mnie osobiście podoba się szczególnie pomysł ze schowanym miejscem do pracy. Sama rozważałam coś takiego, bo nie znoszę widoku odkrytych dokumentów, zeszytów, komputera i drukarki...

      Usuń
  4. Pikowana opcja jak dla mnie numerem 1!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda super! Tylko trochę trzeba byłoby się napracować.... :) :) Pozdrawiam

      Usuń
  5. Fajne metamorfozy. Spory potencjał ma ta szafa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, ja kiedyś stwierdziłam, że mogłaby się nazywać EVERYBODA :)

      Usuń
  6. niezwykłe przemiany, najfajniejsza z kwiatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O kurczę! Też mam taką szafę, ale nigdy bym nie pomyślała o takiej metamorfozie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super mebelki, bardzo przyjemny folklor :)

    OdpowiedzUsuń