środa, 27 lipca 2016

Kominek na świece w niecodziennej roli

Kiedy rok temu wspólnie z mężem robiliśmy kominek (link do posta z instrukcjami TUTAJ) byliśmy pewni, że będzie nam  rozświetlał długie wieczorne chwile spędzane w sypialni. Przez jakiś czas zachwycał tworząc romantyczną atmosferę. Po miesiącu się "opatrzył", spowszedniał, aż w końcu....



....obrzydł. Nagle okazało się, że w tym miejscu bardziej przydałoby się biurko na laptopa lub toaletka. Ostatecznie kominek został zdymisjonowany i zdjęty. I nawet inspiracje w internetach nie cieszą już tak jak kiedyś.



































Owszem - zgadzam się, że jest to bardzo ładna i całkiem funkcjonalna forma dekoracji czy też meblowania, ale poczułam jakiś przesyt. Kominek , a raczej atrapa, jest na tyle wdzięcznym i elastycznym elementem, że wpasuje się w niemal każde wnętrze (jeśli nie  W KAŻDE). Tak czy owak, moja miłość do niego wygasła. Czułam  jednak jakąś emocjonalną więź (tak, teraz odrobina patosu). Może to kwestia małżeńskiej zgodnej współpracy przy powstawaniu tego dzieła, a może pamiątka i wspomnienie romantycznych nocy (przy tureckich serialach lub książce), ale postanowiłam nie spisywać go na straty bądź banicję. Mam na niego pewien pomysł... Jaki? Dziś jeszcze nie zdradzam, ale dzielę się kilkoma inspiracjami kominkowymi.

Miłego oglądania!!












1 komentarz :