poniedziałek, 11 maja 2015

Dwie przepiękne kawalerki. Do której się wprowadzacie?



Dziś zaprezentuję Wam dwa bardzo ciekawe i zaskakujące wnętrza kawalerek.

Oba z nich wiele łączy i trochę mniej dzieli. Są to przestrzenie inteligentnie zaprojektowane. Nieco loftowy design ze skandynawską duszą z pewnością trafi w Wasze gusta. Oba z ich mają tylko jedno okno, a mimo to przestrzenie są idealnie doświetlone. Rożni je powierzchnia całkowita zamieszkania.




Ale po kolei....



Pierwsze z nich to ciekawie "wykombinowany" loft, zaskakuje nas rozwiązaniami. Na niewielkim kawałku podłogi dzięki 5-metrowej wysokości pomieszczenia jesteśmy w stanie wygospodarować dwa poziomy zamieszkania. Całkiem przestrzenny living-room na dole i zupełnie przyzwoitą antresolę, która nie przyprawia nas o klaustrofobię. Razem powierzchnia zamieszkania daje nam 70 metrów. A to już całkiem sporo. I to wszystko pięknie doświetlone jednym oknem. Da się??? :D Da się, tylko kto mi znajdzie wysoką na 5 metrów kawalerkę w Białymstoku??? :) :)

To co mnie osobiście urzeka w tym mieszkaniu to zdecydowanie schody i wspomniane już oszałamiającej urody okno. Zastosowanie metalu, drewna, przytulnych tkanin i ciepłych odcieni farb, to zdecydowanie moje ulubione połączenie.
















Drugie z mieszkań to zaledwie 33-metrowa kawalerka, czyli już coś znacznie bliższego naszym klimatom :) Kiedy myślę o 33-metrowej kawalerce, widzę te ciasne mieszkanko w bloku z wielkiej płyty: środkowe, z "salonem" przechodnim, z kuchnią na jedną osobę i wąziutkim pokojem-tramwajem, gdzie zazwyczaj ulokowana jest sypialnia.

Tu mamy nieco inny rozkład. Chyba trudniejszy do aranżacji, ale zaraz przekonacie się, jak sprytnie z nieco problematycznego  układu mieszkania stworzono prawdziwy majstersztyk designu.

Przestrzeń, którą tworzy aneks kuchenny z jadalnią, oddzielono  od części wypoczynkowej szklanymi panelami, które gładko przepuszczają światło w głąb mieszkania. Umeblowanie mieszkania i materiały z jakich zostały wykonane dodatki i akcesoria przyprawiają o zawrót głowy. Ale zdecydowanie pozytywny. Ja jestem zakochana w tych ażurowych metalowych krzesłach tak samo jak w skórzanych fotelach. Uwagę zwraca też stolik kawowy w zakątku wypoczynkowym, którym jest po prostu piękna stara skrzynia. Zrezygnowano tu też z typowej garderoby czy szafy. Miejscem na przechowywanie rzeczy i ubrań są półki i wieszaki osłonięte pięknymi tekstyliami. Całość mieszkania, jego detale, dekoracje i tkaniny obiciowe, utrzymane jest w ciepłych barwach. Dlatego w tej kawalerce odnalazłabym się szybciej niż w pierwszej-dwupoziomowej.


Ciekawa jednak jestem, która z nich zdobyła Wasze serca. Pierwsza - duża, czy druga - malusia. Dajcie znać w komentarzach!!!









zdj. https://slutpris.se/ i http://www.planete-deco.fr/

14 komentarzy :

  1. Ja do obu - można? ;)
    Ta loftowa wygrywa ;)
    Miłego tygodnia Marzenko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do obu będzie ciężko... Bo ta mała już zajęta przeze mnie. Ale wpadaj na kawkę po południu :D
      Ściskam!

      Usuń
  2. też chce do obu trudno musze się sklonować
    ale wybieram pierwszą;-)
    miłego poniedziałkowania i zapraszam na bloga:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina, pozdrawiam! Czyli nadal mieszkam sama....

      Usuń
  3. Przytulniejsza numer 2!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza skradła moje serce ;) Chociaż te fotele w drugiej.. Fajny patent z tą ażurowością - w małych pomieszczeniach takie "prześwitujące" meble, sprawiają wrażenie mniejszych i nie zagracają tak swoim bytem tych cennych metrów :) I jakoś tak objętościowo też jest ich mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak mówisz. Są wizualnie "lżejsze". I te skórzane fotele.......... Boskie!

      Usuń
  5. Ja się wpraszam do dwójki :) Małe metraże są bliższe memu sercu. Dla mnie wielki plus za kuchnię z otwartymi półkami, które są pewnie ze szkła nadają lekkości bo ich prawie nie widać :) Ażurowe krzesła też nam magicznie znikają. Super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, i ja chyba przez ten mały metraż, czuję podobnie. Całe życie na małych metrażach... Więc jakoś tak ciągnie do nich.... Małe jest piękne!! Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Ech....ja poproszę te większą...super jest;)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie fajne, zgadzam się. Ale w tej mniejszej jest tak jakoś... no... coccollino :D

      Usuń
  7. Ja zostaje na antresoli :-) Ale co ciekawe w obu propozycjach cała masa jest krzeseł/siedzisk/foteli/puf - gdzie to się mieści?? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, wszyscy wiemy ile pracy i talentów wkłada się w takie zdjęcia. Widziałaś kiedyś 33-metrowe mieszkanie... Tam jest mebel na meblu i tu pewnie jest tak samo. Tylko ktoś ma niezwykły talent wykadrowania wnętrza i wykreowania ją na przestrzenną i wygodną. Och, "uwielbiam" takie sztuczki. Są mega irytujące zwłaszcza, kiedy oglądasz mieszkanie developerskie na www a potem umawiasz się na oglądanie go w realu :D Takie surprise!!!!!!!

      Usuń