poniedziałek, 18 maja 2015

Dlaczego piszę bloga - historia prawdziwa



No właśnie: DLACZEGO?


Sama siebie zaskoczyłam odpowiedziami, bo bloga postanowiłam zacząć z dwóch prostych przyczyn, czyli, by:

- zarobić i 
- być sławna



Te dwa miesiące "tworzenia" (nie pisania, bo blogowanie to przecież nie tylko pisanie) bardzo zweryfikowały moje pierwotne motywy, bo nagle okazało się, że zaczęłam dostrzegać zupełnie inne, nie znane mi aspekty. I w tej chwili te powyższe dwie przyczyny z całą pewnością mogę skreślić. I wypisać listę nowych rzeczywistych powodów mojej przygody.





1. Żeby się nie zestarzeć. W sensie nie "skapcieć". Żeby mieć jakąś odskocznię od codzienności.

2. Żeby być na bieżąco z tym, co się dzieje w świecie realnym i tym online.

3. Żeby nauczyć się nowych rzeczy. Np obsługi takiego bloggera :P Na serio, dla mnie brzmiało to conajmniej jak język chiński. Tak bardzo byłam w tyle. Tak bardzo było to dla mnie nowe. I jednocześnie na tyle wciągające, że całe wieczory spędzałam na bawieniu się ustawieniami i funkcjami. Poznałam nawet takie słowo (zwrot) jak:  HTML :D



4. Żeby pokazać swoje talenty. Czyli z czystej pychy :D Żebyście pisali, jakie to ładne i jak się przyłożyłam :) :) :) Oj,  no żartuję. Jest coś takiego jak zwykła ludzka potrzeba podzielenia się z innymi swoimi możliwościami.

5. Żeby dzielić się swoim doświadczeniem i uczyć się też od innych, podglądać ich prace, ich metody i testować je na swoich ofiarach. To chyba jasne.

6. Żeby mieć swój wirtualny pamiętnik, który nie zaginie przy kolejnych sobotnich porządkach. Bo wszystkie inne gdzieś wciąż przepadają. Kartki, notatki, zdjęcia. Nie ma. Nic.



7. By nauczyć się pisać teksty,  mieć satysfakcję z tych udanych i przyglądać się moim postępom. Lubię sprawdzać Wasze reakcje na kolejny nowy tekst i z radością przyjmuję każdy komentarz. Negatywny też. Nie wszystkim dogodzę, a krytyka też potrafi czegoś człowieka nauczyć. Ważne, by przyswoić to sobie na stałe i nie zrażać się niepochlebnymi opiniami.

8. By poznać nowych ludzi, bo starzy znajomi już się znudzili :D :D ;D

9. By zrobić coś z resztkami wolnego czasu, bo przecież tyyyyyle go mam :)






11. Żeby sprawdzić, czy z moim marketingowo-PR'owym czuciem rzeczywiście jest aż tak źle. Posiadanie bloga wiąże się przecież z jego promowaniem. Nie piszemy go wyłącznie dla siebie. A każdy nowy czytelnik, zachęca do poszukiwania kolejnych. Czytam więc tutoriale, poradniki, posty o promocji w social media. Zgodnie z maksymą: "jeśli nie ma Cię w necie, nie żyjesz", staram się utrzymywać na powierzchni wykorzystując dostępne narzędzia.



12. Żeby odbyć w końcu tę praktykę, której zabrakło na studiach :) Bo jak to na studiach, zawsze przecież najważniejsza jest teoria.

13. By coś sobie udowodnić. Co? nie wiem. Coś. Że potrafię. Że ja sobie poradzę. Że się nauczę.

14. By uzbierać na ukochanego miętowego Fiata 500 :D Nie wiem jeszcze jak. Może kiedyś dzięki blogowi coś uda mi się coś z tych swoich stworów sprzedać i parę PLN zarobić.



15. By pokazać, że kobieta potrafi wiele sama, bez pomocy mężczyzny, którego zazwyczaj trzeba prosić i prosić. Że potrafi sama wykończyć mieszkanie, naprawić sprzęty, pomalować meble.



16. By mąż nie miał nawet cienia wątpliwości, co robię nocami, podczas gdy on jest w trasie.

17. Żeby na nowo nauczyć się języka polskiego. Zdziwieni? Odkąd pojawiły się komórki i GG używamy całe mnóstwo skrótów, piszemy bez ogonków.  Byle szybciej, byle prościej. Ewolucja idzie zdecydowanie w  złym kierunku. Słownik wyrazów bliskoznacznych jest więc w moim  codziennym użyciu. I przyznaję się do tego bez kicia. Znaczy bez bicia.



18. By nauczyć się systematyczności. Wiadomo, że żeby utrzymać blog na stabilnym poziomie, trzeba jednak jakoś te 3 posty tygodniowo wyczarować. Nauczyłam się, że nie zawsze będę miała natchnienie do napisania czegoś na już. Muszę mieć coś na "czarną godzinę". I to właśnie uczy w pewnym sensie planowości i regularności.

19. By nauczyć się fotografować, bo do tej pory zrobienie zdjęcia było takie.... oczywiste. Wciskasz przycisk i pstryk. I jest :) Było to takie zupełnie przypadkowe. A dzięki blogowaniu, uczę się kadrowania, ustawień... Tylko photoshopa jeszcze nie ogarniam :D Macie więc pewność, że zdjęcia nie są poddawane zbyt wielu oszustwom. Ale wszystko przede mną :)



I jak? Czy takie właśnie przyczyny mojego blogowania obstawialiście??? :)

23 komentarze :

  1. :))) O tak blogowanie uczy wielu aspektów i bardzo pomaga się rozwijać, odkrywać nowe rzeczy i zaangażować cały wolny czas. Ale zdecydowanie warto:) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co jestem zaskoczona efektami i samą sobą. Tylko zawsze należy dodawać, że to kawał ciężkiej pracy :)

      Oby tak dalej :)

      Uściski :)

      Usuń
  2. By maz nie mial watpkiwosci co robisz w nocy dobre usmialam sie. Pozdrawiam serdecznie beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak :) Taka prawda. Cieszę się, że udało mi się Ciebie rozbawić Beatko!! :D

      Usuń
  3. No wszystko się zgadza - tylko nie zgadzają się nominały na banknotach z pierwszego zdjęcia. No i Twojej twarzy mi tam brakuje :-) Chociaż twarzy! ;-)
    Pozdrawiam! I gratuluje dziewczynom! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, jak mi się uda na blogu zarobić trochę kasy, to zrobię sobie podobne zdjęcie :D :D OBIECUJĘ :D

      Usuń
  4. Marzena, pierwsze zdjecie mnie rozwalilo, buahahaha :)

    Blogowanie to fajna przygoda, zgadzam sie z Twoimi motywami, ALE GDZIE JEST PUNKT 10??? ;) To pewnie Twoja pechowa liczba, co?

    Buziaki i milego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, dopiero teraz zauważyłam, że tej 10tki brakuje :D :D :D Haha ubawiłam się :D Ach, niech już tak zostanie :)
      Ściskam!!

      Usuń
  5. świetnie to ujęłaś :)

    demotywator o przypominaniu panom co pół roku o tym co mają zrobić rozłożył mnie na łopatki :D
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah zabawny, ale prawdziwy.... :D
      pozdrawiam :D

      Usuń
  6. Istnieje wiele powodów dla których warto bloga pisać - z tym się zgodzę :)))
    Gratuje dziewczynom wygranej i Tobie Marzenko zycze miłego tygodnia :)
    Pozdrawiam cieplo
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Marysiu, ten poniedziałek mógłby się już skończyć :D
      Ściskam!

      Usuń
  7. Hura dziękuje!!

    A jeśli o pisanie bloga - to tak naprawdę każdy powód jest dobry!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzenko świetne ujęcie sedna sprawy :) To takie trochę podsumowanie sama przed sobą ;) A Dziewczynom gratuluję wygranej :)
    aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Bo piszesz, wydaje Ci się, że wiesz dlaczego, a potem nagle okazuje się, że jednak nie wiesz....
      Ściskam Cię Aguś :)

      Usuń
  9. Podpunkt odnośnie pamiętnika bardzo do mnie przemawia. Powiedzmy, że za rok spojrzysz wstecz o czym pisałaś i zdasz sobie sprawę, jaki postęp zrobiłaś i ile się nauczyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy post. Zainspirowałam mnie do napisania takiego podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W sumie pod większością z nich mogę podpisać się obydwiema łapkami:). Kiedy zaczynałam pisać, to myślałam, że to jest bardziej jednostronne zajęcie. Tzn. myślałam, że ja piszę, inni czytają i koniec. Nie sądziłam, że w ciągu tych kilku miesięcy poznam tyle świetnych osób, które interesują się tym co my. W "realu" nie znam ani jednego blogera, więc nawet nie mam z kim o tym pogadać, większość osób szybko traci tym tematem zainteresowanie. Dlatego cieszę się, że mam tylu blogowych znajomych, którzy o blogowaniu mogą pisać do upadłego:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakiś adres do wysyłki mi wyślesz?? :)

      Usuń
  12. Dziewczyny gratuluje wygranych!Nie myliłam się dużo co do pisania bloga, z pamiętnikiem trafiłam w 10.Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń