środa, 22 kwietnia 2015

Ogrodowa kaskada z doniczek




Witam dziś moich ukochanych czytelników :) :) :)
Skąd taki przypływ uczuć??? 


To wszystko przez Was i Wasze miłe słowa pod kątem tego bloga i moim jako autorki. 

Dziękuję za nie! To dla mnie bardzo ważne i jest mi szalenie miło , gdy czytam kolejne maile, posty czy wpisy na FB. To się nigdy nie nudzi i za każdym razem tak samo zaskakuje i wywołuje szczery uśmiech :) Mam nadzieję, że nadal będziecie moimi gośćmi...



Dziś mam pomysł dla osób z ogródkiem. Chociaż przyznam szczerze, że świetnie nada się też dla posiadaczy balkonów, bo taka dekoracja zajmuje mało miejsca. A wygląda pięknie i przyciąga wzrok. I jest prosta w wykonaniu!


Zrobiłam ją ostatnio u siebie, ale tam dopiero teraz kiełkują roślinki, a konkretnie zioła. Pogoda jest raczej mało sprzyjająca (będę zaskoczona, jeśli wogóle tam coś wyrośnie) więc... narazie wygląda to tak sobie :) Będę się więc posiłkować zdjęciami znalezionymi w internetach.


Co chcę Wam zaproponować? 

Kaskadę zrobioną z doniczek. Można kupić taką gotową, ale przekonacie się, że zrobiona własnoręcznie będzie piękniejsza!


Będziesz potrzebować:


  • doniczki: ja mam ich 6 sztuk. Najlepiej by były różnej wielkości: od największej na spód, do najmniejszej na górę. Lepsze będą te ceramiczne lub gliniane. Zwłaszcza te dolne. Ja miałam dużo plastikowych i w zasadzie i one się sprawdzają, chociaż ta dolna jest dość mocno zmęczona :)
  • metalowy pręt, chociaż u mnie sprawdza się solidna bambusowa tyczka
  • ziemia
  • roślinki: kwiaty, zioła
  • ew. farby i pędzle
  • coś do powiększenia dziur w dnie donic




Wykonanie:


We wszystkich donicach zrób otwory, przez które przejdzie pręt. Niekoniecznie po środku. Ja je robiłam zazwyczaj na obrzeżach dna, by móc później donice jak najbardziej ... powychylać (czytelne to jest wogóle??? ) :) Jeśli lubisz kolory, możesz swoje donice pomalować farbą (ja malowałam emalią alkidową), ozdobić wzorkami... 

Zaczynasz od największej donicy, która będzie podstawą dla całej reszty. Tutaj pręt musi przejść przez środek. Będzie stabilniej. Pręt mocno wbijasz w ziemię. Na niego nakładasz doniczkę. Teraz musisz wybrać do niej jakieś roślinki. Zrób jednak miejsce na nałożenie kolejnej donicy. 

Kiedy parter jest gotowy, nakładasz kolejną donicę jednak pod pewnym kątem. Wkładasz do niej roślinę i ziemię. Czynności powtarzasz aż do ostatniej donicy, pamiętając by różnicować za każdym razem położenie donic. Ważne, by do każdej luźno docierało światło i by roślinki się nie musiały cisnąć. I to w zasadzie wszystko...

Poniżej instrukcja obrazkowa :)



A tak wygląda gotowa "kupna" kaskada: 


Nuda co???


I jak? Podoba się pomysł???



5 komentarzy :

  1. Świetna propozycja, zarówno do ogrodu jak i na balkon :))
    Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia zycze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy mi już coś w tych doniczkach urośnie to zrobię update posta i się pochwalę swoją :)
      Pozdrawiam słonecznie :)

      Usuń