środa, 15 kwietnia 2015

O czym marzy dziewczyna...






Już Wam mówię o czym marzy.

Nie jest to żadna nowa sukienka ani buty od Loboutina (tak to się pisze?), ani o randce w eleganckiej restauracji. Nie jest to też Fiat 500 w kolorze miętowym (chociaż też mi się podoba). Dziewczyna marzy o przygarnięciu starej metalowej poczciwej witryny.
Chociaż nową, prosto z taśmy produkcyjnej, też bym nie pogardziła.


Większości kojarzyć się będzie ta piękność ze szpitalną apteką. Komuś z szafkami w przyzakładowej szatni, a jeszcze innemu z wojskowymi koszarami :)


Mimo to ostatnio coraz częściej widywana jest w naszych domach, zwłaszcza w tych urządzonych w stylu skandynawskim lub industrialnym. Jej podstawową funkcją jest oczywiście przechowywanie lub eksponowanie naszych skarbów. Jednak sama w sobie jest wspaniałym elementem dekoracyjnym. Zwłaszcza w czasach, kiedy modny jest KOLOR. Witryna w zdecydowanym odcieniu ustawiona w centrum pomieszczenia wiele nam opowie o atmosferze wnętrza i doda mu charakteru.

Oj, zdecydowanie choruję na taką. Wpasowałaby się chyba w każdym kącie naszego domu. Jest uniwersalna, praktyczna, piękna, niezniszczalna (chyba, że w domu wspólnie z dzieckiem "charatasz w gałę") :D Chyba nie ma na tym świecie takiej, której bym nie przygarnęła. Muszę chyba przelecieć się po okolicznych szpitalach i zapytać, czy się nie pozbywają :) Marzy mi się też, by własnoręcznie spróbować taką odnowić. Nie miałam do czynienia z metalem, więc dla mnie byłaby to wspaniała nowa przygoda...


A Wy? Macie takie u siebie? Sprawdzają się? A może ktoś dostał starą i przemalował ją po swojemu? Jak się pracuje z metalem?? 





  










  
   

zdj. 1stelibs.com, liveauctioneers.com, ikea.com

14 komentarzy :

  1. Trzeba przyznać ,że sa świetne)))) Nie dziwię się już zatem wcale marzeniom)
    Pozdrawiam)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym, chciała... najlepiej taką zdobyczną. Bo kupić to każdy może. Ale upolować, oczyścić i odmalować, a potem siedzieć z kubkiem herbaty i podziwiać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym, chciała... najlepiej taką zdobyczną. Bo kupić to każdy może. Ale upolować, oczyścić i odmalować, a potem siedzieć z kubkiem herbaty i podziwiać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja się zgłoszę po taką biała, łazienkową i od dziś szukamy razem:) Polecam olx bo tak często ludzie cacka wystawiają za grosze a nawet za darmo:) Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  5. My mamy drewnianą i też jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka żółta??? Dobrze kojarzę??

      Usuń
    2. Musi więc naprawdę przyciągać wzrok, skoro ją zapamiętałam :)

      Usuń
  6. witrynka nawet szpitalna ma to coś w sobie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam! Taką właśnie zwykłą, szpitalną: http://jainty8.blogspot.com/2012/08/siostro-recznik.html

    Jest z nami już blisko trzy lata i nadal ją uwielbiam. Do nowego mieszkania też się z nami zabiera, choć było już na nią kilku chętnych z nadzieją, że może mi się znudziła :-)

    Rzeczywiście, trzeba na takie polować, najlepiej na olx, allegro, chociaż czasem za takie w stanie do odnowienia sprzedawcy chcą i 400-500 zł, licząc na naiwniaka :-)

    Pozdrawiam,
    Ewa eM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście fajna jest ta Twoja witrynka :)
      Pozdrawiam!!!

      Usuń
  8. Numer dwa to moja wyśniona i wymarzona ;)

    OdpowiedzUsuń