środa, 1 kwietnia 2015

Metamorfoza szklanego blatu...

Wiem....

Miało być małe diy ze świętami i zapachem nitro rozpuszczalnika w tle... Ale nie będzie. Pogoda nie zachęcała wczoraj do pracy na zewnątrz, a w mieszkaniu nie chciałam smrodzić ....

Więc dziś chciałam Wam pokazać, jak wykonałam pewną metamorfozę, jakiś czas temu...

Wyobraźcie sobie modny jeszcze nie tak dawno jadalniany stół... w kolorze wenge... drewniane nogi... szklany blat... szklana półka.... i drażniące odgłosy stukania sztućców i naczyń o to szkło! No oszaleć można było!!!!!!!!!!! W dodatku blat się czymś porysował i trzeba było coś z tym fantem zrobić....


O taki był dokładnie! Taaaki sam!


Jak? Czym?

Już tłumaczę!



Musiałam ten stół czymś wytłumić. Chciałam, by już nigdy więcej nie irytował mnie swoim szklanym brzęczeniem... Wymyśliłam więc taki plan:

Zakupy:


  • Podkład korkowy do podłóg
  • Klej do luster
  • Vikol
  • Biała farba akrylowa
  • Tkanina w kratę lub tapeta (padło na tkaninę)
  • Lakier 


Po czym zabrałam się do pracy.

Nogi zostały pomalowane na biało.
Szklany blat oczyściłam , odtłuściłam i wysmarowałam klejem do luster. Bałam się, że żaden inny klej w przypadku szkła może się nie sprawdzić.
Przykleiłam do blatu podkład korkowy, docięłam równo krawędzie.
Przygotowałam odpowiednią ilość tkaniny i położyłam równo na korku, po czym delikatnie zaczęłam na tym rozsmarowywać mieszankę viloku z wodą (1:1). Kiedy pierwsza warstwa wyschła, położyłam kolejną. Należało pamiętać, alby dokładnie nasmarować i dokleić krawędzie. Zostawiłam tak na noc.
Następnego dnia położyłam lakier akrylowy, po wyschnięciu kolejną warstwę, zostawiłam na noc. Następnego dnia kolejne dwie... I następnego jeszcze dwie kolejne....

Efekt????

To już sami oceńcie!




Już wiecie dlaczego tkanina w kratkę??? :)))))




Podobał się pomysł? Skomentuj, zalajkuj, udostęnij :)

6 komentarzy :

  1. W życiu bym tego nie wymyśliła! A jak się sprawuje?

    Fajnie wygląda ta kratka na ścianie, powielona dzięki blatowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kratka na ścianie jest super. Wygląda fajnie, wręcz jak kocyk :) dodaje ciepła... I jest super-zmywalna. Ostatnio testowałam :) Siostry ubłocony pies postanowił się tam wyczochrać :D Eluuuu, doczyściło się piękniutko.

      A stołu już nie mam... Wymarzyłam sobie jednak maly drewniany stół z możliwością rozkładania.
      Blat sprawował się całkiem dobrze, był super zmywalny, ładnie się czyścił. Był dobrze wyciszony. Natomiast powierzchnia została jednak nieco chropowata. Myślę, że sposób z tkaniną powtórzyłabym chętniej jednak na komodzie czy szafie. Wyobrażasz sobie taką patchworkową szafę lub komodę???

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. A nowy drewniany stół czeka na swoją kolej.... :)

      Usuń
    2. A mi się ten bardzo podoba! Genialny jest!

      Usuń
  3. No muszę przyznać, że stół wygląda świetnie. Ale ja muszę jeszcze poczekać aż dzieciaki podrosną, bo boje się, że nie tylko popsują stół, co sobie zrobią krzywdę.

    OdpowiedzUsuń